Warsztaty antystresowe + lot śmigłowcem
Bierzesz całą turę dla siebie i trzech osób — żony, męża, brata, siostry, kumpli z pracy. Babci i dziadka też, jeśli będą chcieli. Kabinę macie dla siebie. Najpierw warsztat oddechowy, potem lot śmigłowcem R66 — uczysz się, co robić ze strachem, i od razu sprawdzasz to w powietrzu.
Baza: Warszawa · Edycje wyjazdowe w kameralnych lokalizacjach w całej Polsce.
To nie przejażdżka
Najpierw daję Ci narzędzia: oddech, pracę z lękiem, metody relaksacji i kontrolę emocji pod presją. Potem sprawdzasz je tam, gdzie serce naprawdę przyspiesza — w powietrzu. Kontrolowana dawka stresu w pełni bezpiecznych warunkach.
Techniki, które działają wtedy, gdy adrenalina rośnie, a nie tylko w spokoju sali.
Oddech i metody redukcji stresu, które zabierasz ze sobą do domu i pracy.
Odkryjesz siłę, o którą się nie podejrzewałeś — i realny dowód, że potrafisz.
Plan dnia
Zrozumiesz, jak działa stres i lęk. Pierwsze ćwiczenia oddechowe i podstawy panowania nad ciałem i głową.
Wizualizacje, techniki relaksacji i symulacje stresu w bezpiecznych warunkach — trenujesz reakcje, zanim wsiądziesz.
Najmocniejszy moment dnia. Sprawdzasz swoje narzędzia na wysokości ~300 m. Robinson R66, licencjonowany pilot, ~12 minut, które zapamiętasz na lata.
Analizujemy, które metody zadziałały u Ciebie najlepiej — i co konkretnie bierzesz ze sobą do codzienności.
Czego się nauczysz
Nie teoria. Konkretne rzeczy, które wykonasz w minutę — w aucie, przed trudną rozmową albo w kabinie, kiedy maszyna odrywa się od ziemi.
Dwa wdechy nosem i jeden długi wydech ustami. Twoje ciało robi to samo z siebie kilka razy dziennie — nauczysz się robić to na życzenie. Potrafi zbić napięcie w kilkadziesiąt sekund.
Cztery równe fazy: wdech, pauza, wydech, pauza. Równy, przewidywalny rytm daje poczucie kontroli wtedy, kiedy dookoła jej nie ma.
Przy każdej technice powiem, dlaczego działa — co się dzieje z sercem, z płucami, z układem nerwowym. Nie musisz niczego brać na wiarę.
Na początku i na końcu zmierzysz prosty wskaźnik spokoju własnego oddechu. Zobaczysz różnicę na własnych liczbach, nie na moim słowie.
Wyjdziesz z kartą, na której masz wszystko zapisane.
I jedna rzecz, którą mówię od razu: nie chodzi o to, żebyś się nie bał. Chodzi o to, żeby polecieć razem ze strachem, mając w ręku narzędzie. Nikt nie musi wsiadać. Możesz zostać na ziemi bez tłumaczenia się i to jest w porządku.
Dlaczego śmigłowiec
Możesz przećwiczyć oddech sto razy. Ale dopiero gdy maszyna odrywa się od ziemi, przekonujesz się, że to naprawdę działa. To kontrolowana, bezpieczna dawka stresu — i moment, który zmienia sposób, w jaki myślisz o swoich lękach.
Bezpieczeństwo przede wszystkim
Nazywam się Rafał Kułaga i jestem policjantem. Przez dwadzieścia lat służby wiele razy byłem w naprawdę stresujących sytuacjach i musiałem sobie z nimi jakoś radzić. Oddech okazał się najlepszą metodą, jaką znalazłem — i tego chcę uczyć.
Połączyłem te dwie rzeczy, bo uważam, że tak to działa najlepiej: najpierw uczysz się techniki na ziemi, a potem od razu sprawdzasz ją w powietrzu, kiedy tętno rośnie samo.
Latam śmigłowcami. Mam licencję PPL(H), około 250 godzin nalotu, uprawnienia na Robinsona R66 i aktualne badania lotniczo‑lekarskie. Lot odbywa się na sprawdzonej, turbinowej maszynie, z zachowaniem wszystkich procedur. Za sterami będę ja. Twoim jedynym zadaniem jest oddychać i przeżyć ten moment.
„Odwaga nie polega na braku strachu, ale na triumfie nad nim."— Nelson Mandela
Czym lecicie
Pięć miejsc: pilot i cała Wasza czwórka. Nikt nie czeka na drugą turę, nikt nie leci z obcymi.
Dokąd lecimy
Startujemy z Gorzyc, znad zalewu Przybyłów. Lecimy na północ, w kierunku Pączka Gorzyckiego i Wrzaw.
Tam, w okolicy ujścia Łęgu do Wisły, skręcamy na zachód.
Przelatujemy nad mostem kolejowym, po prawej Góry Pieprzowe.
Dalej Sandomierz. Skarpa, starówka i most samochodowy. To jest ten moment, dla którego się leci.
Wracamy na południe — nad Trześnią, nad Orliskami — i lądujemy z powrotem przy zalewie Przybyłów.
Pętlę lecimy w jedną albo w drugą stronę, zależnie od warunków — decyduję w dniu lotu. Schemat jest poglądowy.
Jak to działa
1. Wybierasz godzinę
Dziesięć tur dziennie, od rana do wieczora. Wybierasz tę, która pasuje Twojej czwórce.
2. Zbierasz trójkę
Żona, brat, dwóch kolegów z pracy — kogo chcesz. Lecicie razem, bez obcych w kabinie.
3. Dzielicie koszt
250 zł od osoby, 1000 zł za całą turę. Swoją część pokrywam tak samo jak Wy.
Ktoś, kto boi się latać, wsiądzie dużo łatwiej z trójką swoich niż z trójką obcych. Dlatego tura jest niepodzielna.
Najbliższa edycja
Termin: 3–4 października 2026 (sobota i niedziela — wybierasz dzień i godzinę)
Za warsztat nie płacisz nic. Dzielimy się wyłącznie kosztem lotu — to nie jest lot komercyjny. Skąd te 250 zł, rozpisane co do złotówki, jest w FAQ niżej.
Pytania i odpowiedzi
Lot jest niekomercyjny. Nie zarabiam na tym wydarzeniu — dzielimy się kosztami, i powiem wprost, jak to wygląda.
Godzina lotu Robinsonem R66 to ok. 5000 zł. Wasz lot trwa ~12 minut, czyli ok. 1000 zł za maszynę — po 250 zł od osoby przy czwórce na pokładzie. W tym konkretnym locie mój udział jest symboliczny, bo Waszą czwórką zajmujecie wszystkie miejsca pasażerskie.
Ale to nie jest cały rachunek. Żeby to wydarzenie się odbyło, przylatuję śmigłowcem z Warszawy do Gorzyc i wracam — 2,5 godziny lotu z mojej kieszeni. Nikt z uczestników w tym przelocie nie siedzi i nikt się do niego nie dokłada. Tam jest mój wkład.
Dla porównania: komercyjny lot widokowy o połowę krótszy kosztuje dwa razy tyle.
Nie. Warsztaty są dla osób, które chcą nauczyć się panować nad stresem i lękiem — bez względu na poziom. Wszystkiego uczysz się na miejscu, krok po kroku.
Lot to finał i najmocniejszy element dnia, ale decyzja należy do Ciebie. Cała pierwsza część warsztatów przygotowuje Cię tak, byś wsiadł z narzędziami, a nie z samym strachem.
Dokładnie 4 — tyle miejsc ma śmigłowiec R66 obok pilota. Rezerwujesz całą turę dla siebie i trzech osób, które zaprosisz. Nie dobieram nikogo z zewnątrz.
Napisz albo zadzwoń. Jeśli zbiorą się inne pojedyncze zgłoszenia na tę samą godzinę, połączę je w turę — ale pierwszeństwo mają pełne czwórki.
Nie. Kto nie chce wsiadać, zostaje na ziemi bez tłumaczenia się — warsztat jest dla całej czwórki tak czy inaczej. Pamiętaj tylko, że koszt lotu dzieli się między osoby, które faktycznie są na pokładzie: przy trzech osobach wychodzi ok. 333 zł, przy dwóch ok. 500 zł. Kto zostaje na ziemi, nie płaci.
Nie. Siedzisz w fotelu i oddychasz. Cały warsztat wykonuje się na siedząco.
Ma, i to większy niż dla kogoś, kto się nie boi. Ale wsiadasz tylko jeśli chcesz — decyzję możesz podjąć dopiero po warsztacie, przy maszynie.
Nic specjalnego. Wygodne ubranie. Jeśli świeci słońce — okulary.
Zostają w aucie albo w kieszeni. W pobliżu pracującego wirnika nie może być niczego, co odleci.
Tak, można robić zdjęcia. Bez smyczy i bez wystawiania czegokolwiek do okna.
Tak. Osoba towarzysząca może być na warsztacie i poczekać na ziemi.
Śmigłowiec lata w konkretnych warunkach i nie zawsze one są. Jeśli pogoda nie pozwoli, warsztat odbywa się mimo wszystko — na niego pogoda nie ma wpływu. Lot przenosimy na drugi dzień wydarzenia, a jeśli i ten odpadnie — na kolejny termin. Jeśli żaden Ci nie pasuje, zwracam pieniądze. Decyzję podaję z wyprzedzeniem i dzwonię do każdego osobno.
Rezerwacja
Wypełnij, a odezwę się z potwierdzeniem. Rezerwacja jest wiążąca dopiero po mojej odpowiedzi.
Gotowy na wyzwanie?
Powiedz, ilu Was jest i która godzina pasuje. Odpowiem na pytania i zarezerwuję turę.